Prawie każdy polski fachowiec w Holandii zaczyna od eenmanszaak, czyli jednoosobowej działalności. W pewnym momencie pojawia się pytanie: czy nie czas na BV? Księgowy mówi jedno, kolega z budowy drugie, a internet straszy podwójną księgowością.
Rozłóżmy to na czynniki: czym się różnią obie formy, ile realnie kosztują i przy jakim zysku BV zaczyna mieć sens.
Eenmanszaak: prosto i tanio
Jednoosobową działalność rejestrujesz w KVK w jeden dzień, opłata jest jednorazowa i wynosi kilkadziesiąt euro. Księgowość jest prosta, a jako przedsiębiorca w inkomstenbelasting korzystasz z odliczeń: zelfstandigenaftrek (1200 euro w 2026), startersaftrek (2123 euro, ostatni rok) i MKB-winstvrijstelling (12,7 procent zysku bez podatku).
Minus jest jeden, za to poważny: odpowiadasz całym prywatnym majątkiem. Jeśli firma wpadnie w długi albo przegrasz spór o szkodę, wierzyciele mogą sięgnąć po Twoje oszczędności, auto, a w małżeństwie bez rozdzielności także majątek wspólny.
BV: tarcza i wyższe koszty
BV (besloten vennootschap) to odpowiednik polskiej spółki z o.o. Spółka ma własny majątek i własne długi, Twoje prywatne konto jest co do zasady bezpieczne. W zamian dochodzą obowiązki i koszty.
Wypłata zysku ze spółki do prywatnej kieszeni (dywidenda) jest opodatkowana dodatkowo w box 2. BV to więc nie sposób na "niższy podatek w ogóle", tylko na inne rozłożenie obciążeń i ryzyka.
- Założenie wymaga notariusza, zwykle 500 do 1000 euro
- Księgowość jest pełna i droższa, realnie 1500 do 2500 euro rocznie i więcej
- Jako dyrektor-udziałowiec (DGA) musisz wypłacać sobie pensję, w 2026 roku co do zasady minimum 58 000 euro rocznie, opodatkowaną jak u pracownika
- Zysk spółki jest opodatkowany vennootschapsbelasting: 19 procent do 200 000 euro, 25,8 procent powyżej
Kiedy BV zaczyna się opłacać
Czysto podatkowo próg opłacalności leży zwykle między 90 000 a 130 000 euro stabilnego rocznego zysku. Poniżej tej granicy odliczenia dla ZZP wygrywają. Granica przesuwa się jednak w dół, bo zelfstandigenaftrek co roku maleje, a startersaftrek po 2026 znika.
Podatki to jednak tylko połowa rachunku. Jeśli Twój zysk to 40 000 euro i pracujesz sam u prywatnych klientów, eenmanszaak plus porządne ubezpieczenie OC firmy daje podobny spokój za ułamek kosztów. BV bywa rozsądny wcześniej w kilku sytuacjach:
- Wykonujesz prace o dużym ryzyku szkód (konstrukcje, instalacje gazowe, dachy)
- Zatrudniasz ludzi albo bierzesz duże zlecenia z karami umownymi
- Chcesz zostawiać zysk w firmie na inwestycje zamiast wypłacać wszystko
Jak wygląda przejście
Z eenmanszaak na BV można przejść w każdej chwili, księgowy przeprowadza tak zwaną omzetting. Ma to swoje warianty podatkowe (z rozliczeniem cichych rezerw lub bez), więc to jedna z tych decyzji, których nie podejmuje się bez doradcy. Dobry moment na rozmowę: gdy dwa lata z rzędu przekraczasz około 80 000 euro zysku albo gdy rośnie ryzyko w Twoich zleceniach.
Najczęstsze pytania
Czy BV zawsze chroni mój prywatny majątek?
Nie zawsze. Przy rażących zaniedbaniach zarządu, niezgłoszeniu niewypłacalności na czas albo osobistych poręczeniach kredytów odpowiedzialność wraca do Ciebie. BV chroni przed normalnym ryzykiem biznesowym, nie przed wszystkim.
Ile realnie kosztuje BV rocznie?
Licz księgowość i sprawozdania od około 1500 do 2500 euro, plus pensja DGA z pełnymi składkami. Dlatego przy małym zysku BV zwykle kosztuje więcej, niż oszczędza.
Mam etat i firmę na boku. Czy BV coś mi daje?
Przy dorabianiu prawie na pewno nie. Koszty stałe BV zjedzą korzyści. Eenmanszaak, ewentualnie z KOR przy małym obrocie, jest prostszy i tańszy.
Powiązane wpisy
Szukasz zleceń w Holandii?
Zarejestruj firmę na Fachura i zacznij dostawać zlecenia od polskich klientów z Twojej okolicy.
Pierwsze 3 zlecenia gratis na start
